Szkoła Nowej Ewangelizacji Najświętszego Serca Jezusowego w Bełchatowie

Kurs Emaus 25-27.11.2016 r.

Jak Ci uczniowie co szli do Emaus, przyszłam zasmucona, wracam do swoich na skrzydłach.

Henryka

 

Kurs Emaus pozwolił mi jeszcze bardziej rozkochać się w Słowie Bożym. Zrozumiałam, że to jest jedyny drogowskaz w moim życiu, który zaprowadzi mnie do Niebieskiej Ojczyzny. Odkryłam czym tak naprawdę jest Słowo Boże i co czyni dla mnie w codziennym życiu. Wiem, jak ważne jest Boże prowadzenie, jaką radość rozpala jego obecność… Umocniona w wierze wracam do mojej Jerozolimy. Niech dobry Bóg błogosławi wszystkim uczestnikom i prowadzącym kurs!

Agnieszka

 

Dziękuję Panu Bogu za ten kurs, za Jego wielką miłość, którą doświadczyłam, za Ciało Chrystusa i Krew, żywe i prawdziwe.

Maria

 

Na kursie Pan Jezus- Słowo uwolnił mnie z ciężaru, który nosiłam w sercu (stało się to podczas adoracji Najświętszego Sakramentu). Dał spokój, którego nigdy wcześniej nie zaznałam (podczas Eucharystii – Ciało i Krew Chrystusa). Dostałam wiele wskazówek i odpowiedzi. Mój głód, który w ostatnim czasie mi doskwierał dotyczył Jezusa – Słowo i został zaspokojony podczas sobotniej kolacji. Dziękuję Jezu – Słowo.

Ula

 

Otrzymałam wiele odpowiedzi i wskazówek. Było to moje rozliczenie się z przeszłością, a właściwie podsumowanie przeszłości (bo rozliczenie było na kursie „Nowe Życie” ) – wstydziłam się! Bałam się świadczyć za Jezusem (Jezu wybacz!). Kilka dni przed kursem odczułam potrzebę noszenia różańca na ręku. Kilka osób z pracy w pozytywny sposób to zauważyło, były rozmowy. Zastanawiałam się jednak, czy noszenie różańca na ręku jest właściwe? Otrzymałam tutaj odpowiedź – TAK. Różaniec pochodzi z Medjugorie a na  krzyżyku jest napis JERUZALEM. Będę świadczyć za Jezusem i Jego Ewangelią!

Grażyna

 

Kurs uświadomił mi, że Jezus naprawdę jest w Piśmie Świętym, że Jego Słowo mnie zmienia, ożywia, daje łaski itp. Do tej pory starałam się codziennie czytać Biblię lecz nie była to taka bliska relacja czy rozmowa z Bogiem. Kurs rozbudził we mnie wielką chęć czytania Słowa Bożego, rozmawiania z Jezusem Słowem i słuchania Jego słów. Jakże dobrze, że Jezus został tu z nami w Eucharystii oraz w Swoim Słowie. Chwała Panu!

Iga

 

Każdy dzień przybliżał mnie do prawdziwego poznania Jezusa Zmartwychwstałego. Pojawiały się obrazy z mojego życia, które pokazywały mi moją obłudę i na koniec padło kilka razy słowo „grób jest pusty” na spotkaniu i w domu. W końcu Jezus pokazał mi, że On już zmartwychwstał i już będzie taki na zawsze dla mnie i dla moich najbliższych. Już oczyścił moja obłudę i to ON już we mnie żyje. Uczynił Nowe na zawsze i już nie muszę się o nic martwić, nie ma lęku.

Anna

 

Kurs miał u mnie trzy etapy.

-działanie złego ducha abym nie mogła uczestniczyć w kursie (piątek pożar w mieszkaniu ugaszony pomyślnie)

-sobota – byłam w stanie psychicznym i fizycznym w pewnym czasie niedyspozycyjna. Ale zwyciężało Słowo Pana Jezusa.

-niedziela – Radość, sama radość od przymierza z Panem Jezusem i Jego Słowem i cudowna Eucharystia. Cały kurs Emaus pięknie prowadzony w bogactwie Słowa Bożego w prosty sposób i śpiewem. Odczuwam, że odnalazłam drogę do Emaus i Jerozolimy i wskazówkę życia dalej.

Maria

 

Kurs pozwolił mi doświadczyć radości ze Słowa Bożego, poruszył moje serce. Zdałam sobie sprawę jak bardzo mało znam Jezusa, jak mało czasu poświęcam Jego Słowu. Mam szczere pragnienie, by to zmienić i móc czerpać wszystko co najlepsze od Słowa oraz by Słowo Boże zmieniało moje serce i życie. Chwała Panu!

Kasia

 

Poczułam „głód” Słowa.

Joanna

 

Przeżyłam miłość, czas z Bogiem, który mi sam Bóg ofiarował. Poczułam ulgę serca, które było zachwaszczone, pełne bólu i rozpaczy. Jezus Słowo zabrał wszystko, ukoił mnie w cudowny sposób na swoja miłość i podobieństwo. Będę z Nim na całe dalsze moje życie. KOCHAM JEZUSA-SŁOWO.

Ania

 

Świadectwem moim jest poznanie, że miłość do Jezusa, oddanie się Jemu całej siebie jest najważniejsze. Mam pokój w sercu. Chwała Panu.

Barbara

 

Wytrwałem do końca nie nudząc się i nie zasypiając.

Karol

 

Dziękuję Jezusowi Najwyższemu Słowu Wcielonemu za dary, łaski, tj. za dar pocieszenia, że Jezus jest zawsze ze mną. Dziękuję za to, że Jezus jest zawsze ze mną i nigdy nie pozostawia mnie samej. Dziękuję, że w tym kursie potwierdził, że dobrze odczytuję Jego słowa i utwierdził mnie w prawdzie. Jezu ufam Tobie.

Sylwia

 

Kurs pomógł mi bardziej poznać siebie. Jezus przez Słowo Boże odpowiedział na moje pytanie, wskazał drogę do wzrastania.

Alicja

 

Przybyłem na Kurs Emaus jako osoba już uformowana we wspólnocie. Początek był dla mnie bardzo trudny, ponieważ nie umiałem otworzyć się w pełni na przekaz prowadzących nauczania. Mimo, że Bóg daje krótkie Słowo „wskazówki” nie zawsze dostrzegam je. Po wspaniałym spotkaniu w Komunii Św. z Jezusem, wiem że chce bym jeszcze dalej i głębiej zatapiał się w Jego miłości. W dotrzymaniu zobowiązania podjętego względem Słowa – dopomagaj Panie!

Łukasz

 

Jestem szczęśliwa, że tu byłam. Zrozumiałam, że za mało czytałam Słowo Boże i zbyt małą czcią się do niego odnosiłam. Błogosławiony czas. Chwała Panu.

Mariola

 

Był to czas wielu pytań i równie wielu odpowiedzi. Pokochałam Słowo na nowo. Brakowało mi tej więzi ostatnio i jestem przeszczęśliwa, że z powrotem ją odnalazłam.

Magda

 

Cieszę się, że Jezus Słowo przygotował mnie wcześniej do tego kursu dając namiastkę tego co tu się działo, a jest dla mnie bardzo trudne do przyjęcia. Dzięki Kursowi odkryłam, że dużo jeszcze przede mną, że tylko Miłość Boża może dać szczęście. Poczułam też, że Ta Miłość jest tak ogromna, że nie potrafię pojąć jak Tata z tej Miłości jest w stanie tak zupełnie się oddać nam, mi, skoro jestem tak kruchą i chwiejną istotą. Jednak On ufa i powierza mi swoje cenne Ciało, daje się i pozwala mi decydować. Wielka miłość, nie umiem tego zrozumieć. Chwała Panu!

Agata

 

Przyjęcie dzisiejszej Eucharystii – to tak jakbym był podczas ostatniej wieczerzy.

Jacek

 

W spokoju. Wyjątkowa Msza Święta.

Lida

 

Przeżyłam drogę do Emaus. Na początku był smutek, ile rzeczy nie wiem, ile jeszcze nie przeżyłam, nie doświadczyłam, jak słabo znam Jezusa – Słowo. Czułam, że jestem gdzieś w tłumie, z tyłu, z dala od Jezusa. Szukałam, czekałam na jakieś spektakularne przeżycie, znak obecności. Nadal będę czekać i szukać, ale teraz z wiarą i radością, którą zostałam napełniona. Czekałam na łzy i wzruszenie, dostałam uśmiech i szczęście. Dostałam światło, które oświetli mą drogę. Chwała Panu!

Katarzyna

 

Dziękuję Ci Boże za to doświadczenie kursu Emaus. Dziękuję Ci, że upewniasz mnie o Twojej Miłości do mnie, do nas. Bóg, Ukochany Pan, Jezus Słowo, powiedział mi, kolejny raz, jak bardzo mnie kocha. Rozpalił moje serce i ogrzał je. Napoił mnie i nakarmił Swoim Świętym Ciałem i Krwią. Dodał mi sił. Dał wody żywej. Amen.

Monika

 

Dotarło do mnie, że mogę żyć Słowem Bożym. Dlatego obiecałam sobie, że będę codziennie czytała choćby 2 linijki i pytała, prosiła Pana o odpowiedzi.

Maria

 

Przyjechałem na kurs bez większego (postanowienia) zmiany tego jak korzystam z Pisma Świętego, ile czasu spędzam przy nim itd. Uczęszczałem na grupki dzielenia się, miałem kilka ulubionych fragmentów. Po kursie moje serce pała chęcią czytania, studiowania i wcielania w życie Słowa. Za to dziękuję Jezusowi.

Michał

 

Doświadczyłem spotkania żywego Boga w Słowie Bożym. Bóg dał mi odczuć swoją obecność także w Eucharystii.

Łukasz

Po kursie Emaus dogłębniej zrozumiałem kilka spraw. Po pierwsze, że Słowo Boże jest żywe. Widziałem po zdecydowanej większości uczestników, że podczas „nocy Samuela” w Piśmie Świętym znajdywali  odpowiedzi Pana Boga na swoje pytania. Odpowiedzi czasem trzeba było szukać rozmyślając nad Słowem, ale czasem były one dane wprost. Po drugie, podczas rozmów z innymi uczestnikami często można było wysnuć  wniosek, że w trakcie kursu doświadczają Bożej miłości. Jest to doświadczenie, które jako klerykowi (czyli temu, który ma w przyszłości tę miłość zanosić innym) jest znane, ale takie wydarzenia jak Emaus pozwalają otrząsnąć się z codzienności, która czasami jest jak pył i przykrywa świadomość tego, że Bóg nas obdarza swoją miłością w nadmiarze. Po trzecie, ogólnie rzecz biorąc, nabrałem trochę innego podejścia do Słowa Bożego. Treści, które zostały przedstawione i  świadectwa zmotywowały mnie, żeby przyłożyć się bardziej do studiowania Słowa Bożego. Zrozumiałem jak dużą moc czerpią wierni z Pisma Świętego. A przecież nie każdy ma czas, żeby czytać komentarze do niego, czy podręczniki wiążące się z jego tematyką. Doszedłem do wniosku, że kapłan może i nawet powinien być dla nich takim podręcznikiem i komentarzem, dzięki któremu będą mogli podejść do Jezusa jeszcze bliżej, poznać Jego słowo jeszcze głębiej i w rezultacie zaczerpnąć jeszcze więcej mocy do codziennego życia. No i ostatecznie zostać zbawionymi. Poza tym bardzo mocno zapadło mi w pamięć to, jak wielką czcią darzy Kościół Pismo Święte. Wydaje mi się, że nabrałem też więcej delikatności w posługiwaniu się księgą Słowa Bożego, mam nadzieję, że jest to trwałe nawrócenie – o to się modlę. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za możliwość udziału w kursie Emaus! Postaram się, żeby te owoce, które w pewnym sensie przywiozłem ze sobą były trwałe.

kl. Łukasz OMI

Scroll to Top