Szkoła Nowej Ewangelizacji Najświętszego Serca Jezusowego w Bełchatowie

Kurs Nowe Życie 23-25.09.2016 r.

Kurs dał mi NOWE ŻYCIE!!! Wcześniej byłam odsunięta od Boga. Życie doczesne, zdobywanie dóbr materialnych przysłoniło mi wszystko, a w szczególności miłość do Boga i do innych. Kurs otworzył moje serce. Jestem napełniona miłością, radością i uwielbieniem. Chcę tańczyć ze szczęścia. Znalazłam swój sens życia. Już nie potrzebuje psychologów. Odbudowywanie wartości, bo wszystko otrzymałam. W BOGU jest moc, którą na nowo w sobie obudziłam. Czuję się kochana i pełna energii. Teraz mam siłę na naprawienie swojego życia. Wcześniej tak smutnego i opuszczonego. Bóg mnie pokochał i daje mi to odczuć na każdym kroku. Chcę to wszystko praktykować. Będę umacniać i pielęgnować tą miłość, bo wiem że bez niej zbłądzę ponownie. Na kurs przyszłam z małą wiarą w to, że coś może się zmienić. Teraz wychodzę napełniona dobrem i miłością. TAK TAK! Pan mnie pokochał! Wpuściłam GO do swojego serca. AMEN!

Karolina

 

Przychodząc na kurs prosiłam o pokój w sercu, pozbycie się lęku i strachu przed prawie wszystkim, co spotyka mnie w życiu. Kończę kurs z przekonaniem, że Bóg mnie kocha mimo moich wad. Osiągnęłam upragniony spokój i mój strach też się zmniejszył. Podczas wylania Ducha Świętego poczułam ciepło, radość i nogi ugięły się jakbym chciała skakać. W niedzielę rano spokój nadal jest w moim sercu. Chwała Ci Panie!

Kasia

Wylanie Ducha Świętego odczułem po części radością i smutkiem, ale przede wszystkim poczułem ciepło wewnątrz siebie. Poczułem JEGO obecność. Umocniło to moją wiarę, która ostatnimi czasy była osłabiona.

Jacek

Na kursie Bóg był ze mną. Słuchał mnie. Dał możliwość spotkania ludzi patrzących w tym samym kierunku.

Ania

Zrozumiałam istotę moich problemów i to, że tylko z Bogiem mogę być szczęśliwa. Pozwoliłam się kochać Bogu – zrozumiałam, że zasługuję na jego miłość i że on chce przeżywać ze mną wszystkie smutki i radości mojego życia. Uwolniłam się od grzechu po 3 latach bez spowiedzi. Poczułam dzięki temu ulgę. Nienawiść, którą żywiłam wobec samej siebie w końcu ustąpiła, dzięki świadomości Miłości Bożej wobec mnie. Odczułam, że znalazłam własne miejsce – tu we Wspólnocie, mimo że wcześniej zawsze czułam pustkę i uważałam, że nigdy, nigdzie nikt mnie nie zaakceptuje. Odczułam pierwszy raz od dawna szczere szczęście i pokój ducha. CHWAŁA PANU !!!!

Dominika

W czasie tego kursu doznałam wielu wrażeń i wiem, że Jezus nigdy mnie nie opuści, ani ja Jego i wiem, że Duch Święty czuwa nade mną i jest zawsze przy mnie, czego doświadczyłam na Mszy Św. z modlitwą w intencji uzdrowienia podczas błogosławieństwa kapłana, gdy Ciepło spłynęło na mnie. Kochać pragnę Pana Jezusa i to jest ważne. To jest cel mojego życia.

Alina

Samo przyjście na ten kurs było planem Pana Jezusa i Ducha Świętego. Wszystko w moim życiu ułożyło się idealnie pod ten kurs, abym w nim uczestniczyła. Przed kursem byłam pełna lęku, obaw, niepokoju o przyszłość. Każdego dnia moja głowę zaprzątały takie myśli. Po pierwszym dniu kursu byłam jeszcze bardziej zmieszana, bo ciągle pytałam Boga „Co ja tu robię?”. A w drugim dniu wszystko się zmieniło. Po wszystkich konferencjach, informacjach, świadectwach, wszystko ułożyło się w piękną całość. Mam Nowe Życie! Niepokój, lęk i obawy zniknęły. I wiem co dalej robić! Chwała Panu!

Ania

Podczas modlitwy o Ducha Świętego, gdy kapłan zrobił znak krzyża na moich nogach poczułem w prawej nodze ciepło i impuls. Dało mi to wielką radość i nadzieję, że jest szansa, iż moje nogi wyzdrowieją i będę mógł chodzić. Teraz wiem, że Pan Bóg jest przy mnie i będzie na wieki. I pomoże mi w mojej niepełnosprawności. Czy mnie uleczy, to już nie ma znaczenia. Być może taki właśnie mam być, bo dzięki temu jestem lepszy. Dziękuję Ci Panie Boże! Chwała Panu!

Hubert

Pogłębiłam swoją wiarę. Odcięłam się od przeszłości. Zyskałam pokój wewnętrzny i mam nadzieję, że zaczęłam właśnie nowe życie – to duchowe. Bóg zapłać!

Teresa

Pan Bóg uczynił dla mnie wiele jeszcze przed kursem, bo postawił mi na drodze osobę, która zasiała we mnie ziarenko wiary. Ale mogę śmiało napisać, że już na samym kursie doświadczyłam obecności Ducha Świętego NAMACALNIE. Kiedy modlono się nade mną, aby Duch Święty zstąpił i wszedł do tego mojego serca, poczułam pulsowanie w prawej dłoni od wewnątrz. Na początku myślałam, że to może zdrętwienie itp. ponieważ obie ręce miałam rozłożone. Ale z druga ręką (dłonią) nic takiego się nie działo. Potem poczułam jakby Ktoś położył mi swoja dłoń w mojej. Wszyscy klaskali, a ja tak stałam, bo nie chciałam tego dotyku utracić. WIEM KTO TO BYŁ!!! To był TEN, którego ogłosiłam swoim PANEM! Chwała Panu!

Paulina

Dziękuję Bogu, że na tym kursie dał mi szansę na zaczęcie zupełnie nowego życia w harmonii z Nim. Cieszę się, że miałam możliwość ogłoszenia, że Jezus jest Panem mojego życia. Dziękuję Panu za to, że poczułam się Jego ukochanym dzieckiem. Za to, że miałam wrażenie, że przeszłam na zupełnie inny lepszy „poziom” relacji z Bogiem. Chwała Panu!!!

Ana

Pan Bóg po raz kolejny stał się MIŁOŚCIĄ mojego życia. Piękne doświadczenie bycia ukochanym dziedzicem Boga.

Marcin

Kurs otworzył mi serce na Jezusa. Dał mi ogromne ciepło i radość – PIĘKNY CZAS! Pan Bóg pozwolił mi się poznać w czasie kursu. Kurs dał mi same pozytywne emocje. Dziękuję!

Ania

Doświadczyłam, że Bóg mnie kocha. Sprawił, że poczułam potrzebę mówienia o Bogu i opowiadania o tym, co mnie spotkało. Mam poczucie, że z Bogiem mogę wszystko. Bóg dał mi znak, ŻE TA WSPÓLNOTA JEST MIEJSCEM, W KTÓRYM POWINNAM BYĆ I SIĘ ROZWIJAĆ ORAZ PRZEKAZYWAĆ WSZYSTKO INNYM LUDZIOM. Bóg dał mi poczucie bezpieczeństwa oraz braku samotności.

Ania

Od jakiegoś czasu powróciły myśli, wspomnienia z czasu, kiedy żyłem w nieczystości. Bardzo przeszkadzały mi w życiu, w funkcjonowaniu, w skupieniu się . Ale przedtem jakoś bardzo nie prosiłem Boga o zabranie tego prosząc o inne rzeczy. W sobotni wieczór, gdy Duch Święty „szalał” wśród nas Pan dał światło poznania i zabrał te wszystkie brudne myśli. Chwała Panu!

Adrian

Pan Bóg skłonił mnie do refleksji, zastanowienia się nad swoim życiem.

Beata

Doznałem spokoju wewnętrznego i umocnienia w wierze w całej Trójcy Świętej, a najbardziej w Duchu Świętym.

Stanisław

Mimo, iż kerygmat „przerabiałam” już wielokrotnie i w przyjaźni z Bogiem żyję od wielu lat, bardzo potrzebowałam przemiany – nowego życia. Nie wiem jak nazwać to, co się wydarzyło, ale wiem, że zaczynam nowy, wspaniały etap. Chwała Panu mojemu kochanemu Ojcu!

Natalia

Od dawna mam poczucie, że to Bóg mnie prowadzi. Gdyby nie On, zginęłabym jeszcze przed narodzeniem. To Tata wybrał dla mnie gimnazjum i szkołę średnią. Szkołę katolicką, która utrzymywała mnie przy Bogu, gdy moja wiara była bardzo krucha. Bóg zaprowadził mnie na studia, na kierunek, o którym nigdy wcześniej nie myślałam, a który bardzo polubiłam. Cały czas mnie prowadzi. Ostatni czas był dla mnie pełen napięcia i lęku, który był spowodowany obawami przed przyszłością, przede mną samą. Próby walki z tym zniewoleniem wiodłam już jakiś czas. 2 dni przed kursem (o którym nigdy nie słyszałam i na który nie myślałam jechać) dostałam wiadomość o wolnych miejscach. Wiedziałam, że jeśli taka jest wola Boga będę na tym kursie. Zapisując się zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Dzięki wysłuchaniu Słowa Bożego i innych słów, jaki padły na rekolekcjach, zostałam uwolniona z moich lęków, obdarowana modlitwą językami i spokojem ducha. Chwała Ci Panie!

Patrycja

Na kursie doświadczyłem przekonania, że każdą chwilę, każdego dnia mam poświęcać Bogu i żyć z większą świadomością obecności Boga w moim życiu. Bóg otworzył mnie na takie przekonanie. Uzyskałem też dużo miłości, radości i ciepła od Boga i organizatorów kursu – niech im Bóg błogosławi!

Janusz

Bóg pokazał mi, że wystarczy poprosić a będzie Ci dane. Warto prosić nawet o błahe sprawy. Warto modlić się na co dzień i prosić Boga o łaski. Mam nadzieję, że Bóg otwiera nową drogę mojego życia. Chciałbym odkryć swój charyzmat.

Piotr

Jestem pogodzona z chorobą mojego brata. W sercu mam spokój i ukojenie. Doznałam dużo ciepła od innych ludzi. Dziękuję za kurs Nowe Życie Panu Bogu i organizatorom.

Ewa

W czasie kursu spojrzałam na jedną z życiowych spraw inaczej niż dotychczas i poczułam, że może to pomóc rozwiązać mój problem. Dodatkowo utwierdziłam się w przekonaniu, że chcę aby Jezus mnie prowadził przez życie w każdej jego sferze. Postanowiłam również, że chcę należeć do wspólnoty, mam nadzieję, że znajdę jakąś w Łodzi, bo ze względów logistycznych nie mogę należeć do Waszej.

Magda

Doznałem głębokiego pokoju serca i duszy. W czasie modlitwy Duch Święty zstąpił na mnie. W nogach poczułem głębokie ciarki, ciepło i drętwienie. Nie mogłem nimi ruszyć. Moja wiara bardziej otworzyła się na działanie Pana. Moja wiara stała się bardziej pełna i głęboka, daje większy sens życia.

Ludwik

Kurs był dla mnie dużym przeżyciem, wzruszeniem. Często nie mogłam powstrzymać łez. Doświadczałam obecności Boga wręcz namacalnie – trzymałam go w swoich rękach, czułam jak okrywa mnie swoim płaszczem ochronnym i uspokaja, że wszystko będzie dobrze, bym się nie martwiła, bym mu zaufała. Nauczyłam się z pokorą, cierpliwością i opanowaniem przyjmować to, co mi zsyła. Wiem że zawsze mogę na niego liczyć, jeżeli tylko się do niego zwrócę. AMEN

Kasia

Scroll to Top