Zrozumiałam przede wszystkim to, że moje małżeństwo, nie musi się skończyć. Popełniliśmy wiele błędów, które doprowadziły nas do tego, że zanim wzięliśmy udział w kursie, rozstaliśmy się na jakiś czas. Nie mieszkaliśmy razem. Podczas kursu zwróciliśmy uwagę na to, jak bardzo rozminęliśmy się i przestaliśmy być małżeństwem, a tylko dwojgiem uwiązanych zobowiązaniami ludzi. Kurs zmienił nasz  punk widzenia, otworzył nas na wspólne przeżywanie i radzenie sobie z problemami, dał możliwość na rozwiązanie złych relacji. Warto wziąć udział w kursie: bo otwiera oczy  na to, czego nie dostrzegamy; daje możliwości spędzenia czasu we dwoje; podnosi na duchu – pokazuje, że nie musimy być sami; daje narzędzia, którymi obecnie odbudowujemy nasze uczucie, relacje; uświadamia, że często nasze problemy, nie są do końca tylko naszą winą; podnosi poziom własnej wartości. Chciałabym by kurs trwał dłużej, bo pokochałam wspólne wtorki nie tylko z mężem ,ale i Państwem prowadzącymi kurs. Było świetnie, dziękujemy!

 K.O.

Największym moim odkryciem jest: czas małżeński. Jego wielki znaczenia dla dobra i szczęścia małżonków. Znalezienie w swoim życiu miejsca na czas małżeński, uważam za fundament dobrych relacji i jedności małżeńskiej. Uczestnictwo w Kursie małżeńskim odczytuję jak stanięcie na linii STARTU, by wziąć udział w pięknym biegu, o którym jeszcze przed kursem nie myślałem, że mógłbym w nim wziąć udział. Myślałem do tej pory, że to co mieliśmy wspólnie przebiec w naszym małżeństwie jest już za nami. Kurs służy odbudowaniu miłości i jej umocnieniu; przypomina to, co było powodem, że się pobraliśmy; ukazuje, że inne pary małżeńskie przechodzą przez podobne sytuacje w życiu co my; dzielenie się małżeństw buduje i podpowiada jak biec w tym biegu, aby go szczęśliwie ukończyć.

 Adam

Jesteśmy małżeństwem z 25-letnim stażem. Przeszliśmy już długą drogę, którą oparliśmy na Bogu i wspólnej modlitwie. Jednak nadal zdarzały się nam konflikty. Dzięki kursowi zrozumiałam, że konflikty są normalną, a nawet właściwą rzeczą. Zrozumiałam, że tłumienie uczuć i udawanie, że nic się nie stało, nie wnosi nic dobrego. Należy mówić o tym co się czuje, nawet w błahych sprawach, ponieważ ukryte, mogą być powodem wielkich problemów. Uczestnictwo w Kursie małżeńskim wpłynęło na nasze relacje małżeńskie. Mogę bardziej zrozumieć uczucia mojego męża, a on nauczył się bardziej otwarcie o nich mówić. Zrozumieliśmy jak ważny jest czas tylko dla nas tzw. „czas małżeński”. To taki czas, który daje czas do dalszego życia. Czas, w którym skupiamy się tylko na sobie i współmałżonku, na swoich problemach, uczuciach , albo po prostu cieszymy się sobą i swoją obecnością. Wcześniej nasze życie kręciło się wokół problemów naszych dzieci, codziennych spraw. Rozmawialiśmy ze sobą dużo, jednak nie był to czas tylko dla nas. Warto wziąć udział w kursie, ponieważ: możemy spotkać się tylko we dwoje w miłej romantycznej atmosferze; oderwać od codziennych problemów; dowiedzieć się wiele o sobie i swoim współmałżonku, o tym dlaczego reagujemy w taki ,czy inny sposób; możemy dowiedzieć się o różnicach w psychice, wynikających z tego, że jesteśmy mężczyzną i kobietą; otrzymać narzędzia do rozwiązywania trudnych sytuacji; kurs pozwala przybliżyć się do siebie i umocnić nasze małżeństwo.

Jagoda

Odkryłam konkretne aspekty, które są w naszym małżeństwie do przepracowania. Zostały one nazwane na kolejnych sesjach, wiem do czego należy się odnieść, by polepszyć, czy odbudować relację. Konkretna wiedza i przykłady podane w uporządkowany sposób to było mi potrzebne. Zdecydowanie polecam jako tzw. „ostatnią deskę ratunku” dla małżeństw zagrożonych rozpadem. Wspólnie spędzony z mężem wartościowy czas. Dobra postawa do naprawy i odnowienia relacji małżeńskich. Poczucie zainwestowania w pracę nad małżeństwem. Źródło solidnej wiedzy o małżeństwie, wiele informacji zupełnie nowych i odkrywczych. Nie wiem jeszcze, czy kurs wpłyną na nasze relację, na razie widzę, co ja mam do zrobienia i przepracowania w naszym małżeństwie i myślę, że owoce dopiero przyjdą.

Anna

Czas małżeński jest bardzo ważny. Konflikty są w każdym małżeństwie, od nas zależy jak będziemy je rozwiązywać. Tak, odnowiło to nasze relacje, „otworzyło oczy” na wiele spraw, spowodowało lepsze rozumienie siebie. Pokazało piękno relacji małżeńskiej mimo naszej różnorodności. Można się lepiej poznać. Dowiedzieć się nowych rzeczy (psychologia małżeńska). Można odkryć nowe „strony” we współmałżonku, których w zabieganiu nigdy byśmy nie dostrzegli. Zakochać się na nowo we współmałżonku. Miło spędzić czas razem. Zburzyć mur miedzy sobą. Było super!

 Renata

Odkryłem ile rzeczy nie wiem o mojej żonie i w jaki sposób mogę to odkrywać. Wiele rzeczy jest dla mnie drogowskazem do dążenia ku ideałowi naszego małżeństwa. Dzięki kursowi odkryłem także ile rzeczy nas łączy i to, że dosyć dobrze się znamy. Kurs wpłyną na nas pozytywnie. Staliśmy się bardziej otwarci na siebie i na swoje potrzeby, a także relacje między nami się poprawiły. Niektóre sprawy ujrzały światło dzienne i zostały wyjaśnione. Kurs zbliża małżonków do siebie, odbudowuje relację, pozwala odkryć siebie nawzajem, organizuje wolny czas dla nas to dobrze spędzony razem czas. Dla mnie było ok.

Mariusz

Zrozumiałem, że spędzamy stanowczo za mało czasu z żoną sami (bez dzieci). Zbyt mało uwagi przywiązywałem do potrzeb emocjonalnych żony. Dzięki kursowi nauczyliśmy się ze sobą rozmawiać i spędzać wspólnie czas. Wybaczać. Dzięki kursowi poznałem potrzeby żony oraz własne, nauczyliśmy się kompromisów. Wspólnie spędziliśmy 7 wieczorów oraz przywróciliśmy wspomnienia. Bardzo dziękuje, że poświęciliście nam swój czas.

Rafał